Jak wybrać fotografa ślubnego? 5 rzeczy, które naprawdę mają znaczenie

Amber i Chris, ślub w Szkocji.

Ślub trwa jeden dzień. Zdjęcia zostają z Wami na całe życie.

Wybór fotografa ślubnego to jedna z najważniejszych decyzji podczas organizacji wesela. To właśnie on będzie z Wami od przygotowań aż do ostatnich tańców, często bliżej niż świadkowie czy rodzina. Dlatego warto zwrócić uwagę na coś więcej niż tylko piękne zdjęcia na Instagramie.

Po ponad 20 latach fotografowania ślubów w Polsce, Szkocji i wielu innych miejscach wiem jedno, świetny fotograf to połączenie człowieka, doświadczenia i technologii z mocnym akcentem na to pierwsze.

Oto pięć rzeczy, na które warto zwrócić uwagę.

1. Osobowość fotografa jest ważniejsza niż myślisz

To punkt, o którym mówi się zdecydowanie za mało. 

Fotograf spędzi z Wami nawet 12–14 godzin, czasem nawet więcej. Będzie obecny podczas najbardziej intymnych chwil dnia, przygotowań, pierwszego spotkania, ceremonii, rodzinnych emocji, chwil bliskości z rodzicami czy rodzeństwem i szalonej zabawy na parkiecie.

Jeśli między Wami nie będzie dobrej energii, bardzo szybko przełoży się to na zdjęcia. Dobry fotograf powinien być spokojny i opanowany, komunikatywny, empatyczny, dyskretny kiedy trzeba, ale jednocześnie potrafiący przejąć inicjatywę podczas zdjęć grupowych czy sesji.

Nie chcecie też fotografa reżysera, który nieustannie ustawia Was do kadrów, które sobie zaplanował. W wielu aspektach życia codziennie musimy dostosowywać się do różnych sytuacji a tu jeszcze na własnym ślubie musisz nienaturalnie pozować pod jakieś trendy czy modne pozy, których kompletnie nie czujesz… 

Idea reportażu ślubnego polega na czymś zupełnie innym; to umiejętność obserwacji oraz czujne i szybkie oko, które wyłapie najważniejsze i niepowtarzalne momenty. To fotograf ma w jak najlepszym świetle i kadrze udokumentować to co się dzieje w dniu Waszego ślubu, to fotograf ma znaleźć kąt i odpowiednie światło w danym momencie a nie ustawiać Was.

Goście również reagują na fotografa. Jeśli jest uśmiechnięty, naturalny i łatwo nawiązuje kontakt, ludzie przestają zwracać uwagę na aparat. Wtedy pojawiają się prawdziwe emocje, goście czują sie komfortowo w obecności aparatu; tak powstają dobre zdjęcia.

Joanna i Michał, Warszawa


Najpiękniejsze zdjęcia powstają wtedy, gdy ludzie zapominają, że są fotografowani.

2. Doświadczenie i opinie

Portfolio pokazuje najlepsze zdjęcia ale to lata doświadczenia potwierdzone opiniami pokazują, czy fotograf poradzi sobie zawsze.

Każdy ślub wygląda inaczej. Inna energia, inne relacje rodzinne, za każdym razem inna dynamika całego wydarzenia. Do tego każda sala ma inne światło. Każda pogoda stawia nowe wyzwania. Fotograf, który wykonał kilkaset reportaży, który wie na co zwracać uwagę poradzi sobie z każdą sytuacją.

Wie kiedy gdzie ustawić rodzinę do zdjeć grupowych, jak pracować podczas deszczu, jak reagować na opóźnienia, jak zachować spokój podczas stresujących sytuacji i jak nie eskalować stresu.

Przeczytaj również opinie par młodych. Zwróć uwagę nie tylko na ocenę, ale na to, co ludzie piszą najczęściej.

Czy wspominają atmosferę, profesjonalizm, terminowość, komunikację, pomoc podczas dnia ślubu? To właśnie są rzeczy, których nie zobaczysz w portfolio.

3. Umiejętność pracy w trudnych warunkach

Idealne światło zdarza się rzadko. Co do zasady wszyscy pracujemy na podobnym sprzęcie ale jasne obiektywy kosztują kilka razy więcej niż te ciemne. Fotograf, który zainwestował w “pełną klatkę” i obiektywy o jasności rzędu f1.4 - f1.8 znacznie lepiej poradzi sobie z fotografowaniem w sytuacjach gdzie światła jest za mało a zdjęcia zrobione takimi szkłami będą miały dużo ciekawszą estetykę.

Ślub Catherine i Adriana, w jednym z najciemniejszych venues w Glasgow, the Cottiers.

Dobry fotograf nie narzeka na warunki ale powinien być świadomy jak dane warunki wpłyną na wygląd Waszych zdjęć i Wam o tym powiedzieć. Sesja ślubna w pełnym słońcu latem w południe będzie wyglądała zupełnie inaczej niż o zachodzie słońca, warto to też omówić, szczególnie jeśli robicie sesje w innym dniu niż wesele, wtedy wszystko można dograć aby osiągnąć daną estetykę obrazu.

Dobry fotograf potrafi znaleźć światło praktycznie wszędzie ale w tych właśnie skrajnych sytuacjach sprzęt będzie miał znaczenie.

Obejrzyj moje reportaże, były realizowane w bardzo różnych warunkach.

4. Do jakiego stopnia sprzęt ma znaczenie? 

Kontynuując poprzedni wątek; dobry fotograf nie musi mieć najdroższego aparatu. Ale powinien pracować na sprzęcie, który daje bezpieczeństwo. Na przestrzeni ostatniej dekady nie powstały aparaty fotograficzne, które produkują o niebo lepszą jakość zdjęć, te najdroższe są szybsze, mają lepszą ergonomię, lepiej się z nimi pracuje ale sama jakość zdjeć nie zależy od samego aparatu; najbardziej liczy się doświadczenie fotografa ze światłem i obiektywy. 

Jeśli już chcecie dopytać o sprzęt to na co zwrócić uwagę?

Aparaty pełnoklatkowe

Pełna klatka oznacza przede wszystkim:

· lepszą jakość obrazu,

· większą szczegółowość,

· znacznie lepszą pracę przy słabym świetle po warunkiem, że obiektywy też są odpowiednio dobrane

· naturalniejsze kolory, większy zakres tonalny bo sensor ma większą pojemność. 

To szczególnie ważne podczas wesela, kiedy większość zdjęć powstaje wieczorem.

Dwa sloty na karty pamięci

To element, o którym większość par nawet nie wie. Profesjonalny aparat zapisuje zdjęcia jednocześnie na dwóch kartach pamięci. Jeżeli jedna karta ulegnie awarii, wszystkie fotografie nadal znajdują się na drugiej. To automatyczna kopia bezpieczeństwa.

Jeżeli fotograf używa aparatu z jednym slotem bez systemu backupu (aparaty bardziej amatorskie), ryzyko utraty materiału jest zdecydowanie większe. To jeden z najważniejszych elementów profesjonalnego sprzętu. W skrajnym scenariuszu zdjęcia przepadną a Wy zamiast nich dostaniecie od fotografa klatki z filmu, jeśli na Waszym weselu był filmowiec, bo jeśli go nie było to po prostu nie będzie zdjęć z wesela i tu już wchodzimy w bardzo nieprzyjemne sprawy, które w skrajnych przypadkach są rozwiązywane w sądzie bo w 99% w umowie z fotografem bardziej amatorskim nie znajdziesz w umowie żadnego zapisu na ten temat. Oczywiście każdy Ci powie, że to się “praktycznie nigdy” nie zdarza, ale zaryzykujesz?

*Być może należysz do grupy klientów którzy chcą mieć zdjęcia ślubne wykonane techniką analogową a film nakręcony kamerą super 8mm ale to jest temat na inny wpis ;)

Zapasowy sprzęt

W myśl zasady "two is one and one is none" dobry fotograf przyjeżdża na ślub z minimum dwoma aparatami, kilkoma obiektywami, dodatkowymi lampami, zapasowymi bateriami, wieloma kartami pamięci. Nie da się inaczej, nie na ślub.

Logistyka; ślubu nie da się powtórzyć.

Jeśli Wasz ślub jest za granicą to dla mnie jest to niczym operacja wojskowa. Pojawia się bardzo dużo logistyki; loty, dojazdy, hotel, wynajem auta, potencjalne opóźnienia, czynniki nieprzewidywalne np odwołany lot. Profesjonalista zawsze jest przygotowany na każdą awarię. Plan B to podstawa, jadąc na ślub biorę pod uwagę każdy scenariusz. Nauczyła mnie tego jedna sytuacja, kiedy mój asystent w Szkocji, nie dopilnował odpowiednio kwestii związanych z dojazdem i niewiele brakowało abym nie zdążył na ślub na który leciałem z Polski, dlatego teraz wylatuję zawsze min dwa dni wcześniej aby był czas na zmianę lotu lub dojazd autem lub wszelkie inne sytuacje losowe.
Jeśli będę realizował zlecenie w miejscu typu któryś z krajów azjatyckich lub USA, na pewno mój lot byłby zarezerwowany na min 3-4 dni przed ślubem.

5. Punktualność i terminowość

Piękne zdjęcia to jedno. Równie ważne jest to, kiedy je otrzymacie.

Przed podpisaniem umowy zapytaj jaki jest termin oddania zdjęć, czy jest on zapisany w umowie, ile zdjęć otrzymacie, czy fotograf oddaje galerię online? Czy dostaniecie jakąś próbkę zdjęć w 24-48h od wesela, rodzina i goście zawsze na to czekają.

Jeśli Wasz potencjalny fotograf już na etapie pierwszych spotkań spóźnia się i ma niezliczoną ilość powodów przez które nie mógł pojawić się na czas to jest to bardzo wyraźny sygnał, że sporo rzeczy w przyszłości może pójść nie tak. Wasz ślub to nie sesja w lesie którą można przesunąć…

Ręcznie robiony personalizowany box z odbitkami + pendrive

Niestety zdarza się, że pary czekają na fotografie nawet rok. Dlatego warto wybrać osobę, która nie tylko świetnie fotografuje, ale również dotrzymuje terminów. Wyczujesz to już w rozmowie z jakim typem osobowości masz do czynienia.

Profesjonalizm nie kończy się po zakończeniu wesela.

On trwa aż do momentu, kiedy otwieracie swoją galerię i po raz pierwszy przeżywacie ten dzień od nowa.

Na koniec…

Nie wybierajcie fotografa wyłącznie dlatego, że jest najtańszy albo ma najwięcej obserwujących. Dzisiaj zasięg można sobie kupić albo sztucznie wygenerować ale nie da się kupić lat doświadczenia i portfolia budowanego latami.

Umawiajcie się z fotografami na spotkania online lub w realu i wybierzcie człowieka, przy którym będziecie czuć się swobodnie i zapomnicie o tym, że jesteście w trakcie sesji zdjęciowej. Człowieka, któremu zaufacie. Bo właśnie zaufanie pozwala stworzyć zdjęcia pełne emocji, autentyczności i prawdziwych wspomnień.

Za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat fotografie będą jedyną rzeczą, która zostanie po Waszym ślubie.

Warto powierzyć stworzenie ich komuś, kto nie tylko potrafi obsługiwać aparat, ale przede wszystkim potrafi opowiadać historie o ludziach i ich emocjach.

tekst: Marcin Klimek

Kasia i Artur, Zielona Góra

Jeśli jesteście w trakcie poszukiwania fotografa i chcesz porozmawiać ze mną o reportażu ślubnym to zapraszam.

Natasha and Nicky, Retro, vintage wedding at Royal Botanic Garden Edinburgh.

I love photographing outdoor ceremonies so I was excited when Natasha and Nicky have booked me for their wedding and said that they were going to get married at the Botanic Garden in Edinburgh. Natasha and Nicky live in Inverasdale but a few years ago they stopped in Edinburgh to see some of Nicky’s friends. They visited the gardens and had lunch in the restaurant. At this stage they already knew they wanted to get married in Edinburgh. The gardens were just so beautiful and the food was delicious. It seemed like the ideal choice.

The wedding had beautiful retro style.  Natasha revealed that she has always been drawn to vintage fashions so she knew she wanted a dress to suit her tastes. Natasha thus chose wedding dress from Melle Cloche Bridal Shop, made by Lou Lou Bridal . To complete the outfit  Natasha  spent a lot of time online looking for some vintage spectacles that would complement the dress, in the end she found a nice 1950s pair that looked great and could have new lenses fitted. The dress looked brilliant twirling during the first dance, which again was a pretty retro pick.

Natasha and Nicky told me that everything that featured on the day had some significance from their past and their life together. “We chose Edinburgh because that’s where Nicky studied at University and he loves the city, we chose the gardens as the venue during a visit in 2017, before we even got engaged”. Bertie was chosen as the wedding car to represent the Russian Arctic Convoy Museum, the charity they both work for and volunteer at and through which they met. The Po Boys, the band, are based in Derby, Natasha’s home town, and the lead singer used to sing and play the accordion in Natasha’s local pub, The Three Horseshoes. Paul Baker, the musician who played during the wedding ceremony, was representing Natasha’s background in early music when she was a student. Paul is a talented performer and luthier, and he made a baroque guitar for Natasha the year she left university.

Natasha+and+Nicky-130.jpg
 
Natasha+and+Nicky-25.jpg

Being able to get married in RAF Uniform was really special for Nicky. His grandfather and Great Grandfather, both served in the RAF and encouraged him to join the cadets as a child. The Air Cadets went on to be a big part of his teenage years which is why he later returned as staff. Sadly Nicky’s grandfather passed away a few years ago, but he would have been thrilled to see his grandson in uniform on his special day. As a Flight Sargent in the RAF Air Cadets Nicky wears uniform to the weekly parade night and to other activities, however the Number 1 dress uniform he wore for his wedding was purchased especially. The RAF uniform Nicky wore hasn’t really changed much over the last century, so anyone seeing a picture of him wearing it next to our 1940s wedding car may struggle to date the photo.

Natasha+and+Nicky-84.jpg
Natasha+and+Nicky-136.jpg

Everyone smiles when they see Bertie the NAAFI Van. You can’t help it. He is so unique and so cute. The story of Bertie is one of an impulse buy on the part of Natasha’s mother. Many of Natasha’s family are involved with a local charity, the Russian Arctic Convoy Museum, which is based in Aultbea. This is actually how Nicky and Natasha met. Nicky was providing technical support and web admin services for the charity, and Natasha was doing its social media marketing. They still work for the charity now. Nicky and Natasha have been a part of the charity for years and it’s so nice the museum that brought them together and enabled them to travel to Germany and Russia is now seeing success and growing into a much bigger venture, just as they are taking their next step together into married life.

The museum houses many interesting exhibits on the Arctic Convoys of WW2, and from time to time the team check online on sites such as eBay to see if there are any interesting items, such as wartime photographs, deck coats, etc. that might look nice on display. Natasha’s mother had suggested more than once that a wartime vehicle might be a nice addition to the collection, so by chance Natasha had a look to see if anything interesting was for sale. Bertie popped up in the top result. He had previously been used in re-enactments, and had appeared on TV.  He was also incredibly unique as he was the only known NAAFI Van based on an Austin 8 in existence. In short, he was perfect. He was purchased there and then and he’s been hugely popular with the local and online communities ever since. An unexpected twist was the two people who fell for this quirky little car most are Bruce, who was taking photos all day and Len, who drove Tash in Bertie. The wedding car just had to be Bertie. He was a very appropriate reference to how we met and everyone just lit up when they saw him with his wedding ribbons on the day.

Natasha+and+Nicky-113.jpg